|
Blog > Komentarze do wpisu
W przeddzień
Od kilku dni u mnie wciąż ten sam klimat - zniechęcenia wszystkim,a nauką w szczególności. Na wos i to co się z nim wiąże patrzeć już nie mogę. Przeraziłam się nieco, bo forumowicze zwyzywali panienkę, która nie przeczytała Konstytucji od idiotek i że po co ona w ogóle na mature idzie. A prawda jest taka, że ja też nie przeczytałam. Idiotka ze mnie?? Jakoś nawet do głowy mi nie przyszło żeby w ramach przygotowań to czytać. We wszystkich podrecznikach jest przecież opracowanie czesto z odnośnikiem do konkretnych paragrafów. Chyba nikt nie przewiduje pytania typu "co zawiera art.99 rozdziału IV??". Niepotrzebnie weszłam na to forum. Tylko się poddenerwowałam:-/ Mam nadzieję, że do jutra mi przejdzie. Chociaż duże rozciągnięcie w czasie tej matury spowodowało, że i tak wcale nie czuję jakbym zdawała jakiś ogromnie ważny egzamin. Raczej jakbym pisała zwykły sprawdzian, a przed takim to nigdy specjalnie się nie denerwowałam. Na wszelki wypadek jeszcze jutro proszę o wsparcie duchowe i mocne trzymanie wszystkiego co się da;)
środa, 18 maja 2005, anka.g1
|
|